Loading

Magia wspomnień

vang vieng - laotańskie dzieci

W chwilach zwątpienia największym błogosławieństwem i niezastąpionym lekarstwem stają się wspomnienia. Magiczny świat, który sami możemy dowolnie kształtować. W ten sposób możemy zbudować swoją oazę spokoju, miejsce do którego zawsze możemy powrócić. Ja takich miejsc mam wiele. Jednym z nich jest Vang Vieng o którym już pisałam.

To zdjęcie zrobiłam podczas pożegnalnego spaceru. Następnego dnia mieliśmy opuścić Vang Vieng. Powoli zbliżał się zachód słońca. Czas płyną niesamowicie wolno. W powietrzu czuć było spokój. Wszystkimi zmysłami chłonęłam czar tego miejsca. Teraz, gdy szukam ukojenia powracam we wspomnieniach właśnie tam, gdzie czas się dla mnie zatrzymał.

Jak dobrze, że takie chwile można na zawsze zapisać w fotografiach… i znowu… jedno spojrzenie, jedno mgnienie oka i przenosimy się na drugi koniec świata. Magia wspomnień, magia fotografii.

„Wspomnienie ma w sobie wiele poetyckiej swobody. Opuszcza pewne rzeczy, inne wyolbrzymia (…), pamięć ludzka gnieździ się bowiem głównie w sercu.” Tennessee Williams

Zdjęcie: Vang Vieng, Laos, Listopad 2010r.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks

Leave a Comment